Ograne na Kala U-Bass. Sam koncept gumowych strun brzmi spoko, ale ich właściwości nie powalają
1) nastrojenie jest mega uciążliwe
2) generalnie to makaron
3) struna E jest znacząco cichsza od pozostałych
4) strasznie brzęczą
5) kleją się do palców co utrudnia grę
Nie wiem czy to chwyt marketingowy czy konieczność, ale gdybym miał możliwość to zamontowałbym jednak struny metalowe. Z zalet mogę powiedzieć że są dosyć trwałe, jak na (U)basowe struny nie są przesadnie drogie, no i efekt wizualny też jest. Tego U-bassa traktuje bardziej jako instrument do podróżowania niż do codziennej praktyki i nagrywek, więc wspomniane wady nie mają dla mnie aż takiego znaczenia. W ostatecznym rozrachunku są git.