Szok! Jaki to dżwięk robi. Serio.
Kupiłem jako taki eksperymantalny tani wzmak pod produkcję DIY kolumny gitarowej to letniego studia, żeby tam coś mieć, żeby zrobić "coś z niczego".
Zanim tam pojadę, oczywiście testowałem na słuchawkach - juz było fajnie.
Ale było mi mało. Więc "pożyczyłem" głośnik z piecyka HB-20R.
Głosnik, który nie jest najlepszy na świecie, no nie mam złudzeń, ale together do kupy w tym piecu gra bardzo przyjemnie... Więc pożyczyłem go i co? No i ... po prostu kapcie mi spadły co to potrafi.
Nie zastąpi to lampowego VOXa na prawdziwych lampach EL84 - wiadomo, cudów nie ma, ale za takie pieniądze, śmieszne wręcz, to działa 100 razy lepiej niż bym oczekiwał.
I nagle się okazuje, że dosłownie trzy gałki "Tone, Gain, Sagging", (z czego ta ostatnia zasługuje na szczególną uwagę, bo robi naprawdę kawał dobrej symulacyjnej roboty jeśli chodzi o przygniatanie kolanem do ziemi zasilacza), ... robią to co trzeba... i tu nie ma przypadku - ich sposób działania - to czuć w uszach - jest ściśle przemyślany i dopracowany.
Można grać czysto i tutaj wiadomo - żadna filozofia, można gitare i do wzmacniacza audio podłączyć i będzie czysto, ale można na granicy przesteru, można lekko przygnieść, można dać w palnik na maksa i wszystko działa po prostu tak jak powinno.
Wziałem gitarke tak na chwilę, na szybko, sprawdzić potestować... i siedziałem chyba z póltorej godziny. Potem wziąłem drugą gitarkę i dalej testowałem, a raczej poszerzałem uśmiech :D
Naprawdę, nie ma wstydu!!!