PY
Natychmiast się polubiliśmy!
Mój Joyo Bantcab - bez kompleksów. Nie oczekiwałem, że będzie estradowym smokiem, a i tak nieźle potrafi zaskoczyć sąsiadów ;)).
U mnie gra zgodnie z przeznaczeniem i zamysłem konstruktorów: kameralna praca w domu (nie tylko z powodu pandemii).
Brzmi bardzo dobrze, to najważniejsze.
Jednak dla wielu nie bez znaczenia będzie to, że został wykonany z pełną starannością. Jest solidny, zwarty. Nic tu nie drży i nie wibruje.
Nowoczesny design nawiązuje do linii kolorowych wzmacniaczy Joyo.
Szybka wysyłka i solidnie zabezpieczenie do transportu. Sprzęt dotarł w nienaruszonym stanie.
Nie jest najtańszy, inne kolumny 20 W bywają tańsze. Jednak w Thomann dostałem dobą cenę, której jest wart.
Podsumowując: mały samochód kupuje się dlatego, że jest mały. Nie po to żeby narzekać, że nie jest duży.
U mnie gra zgodnie z przeznaczeniem i zamysłem konstruktorów: kameralna praca w domu (nie tylko z powodu pandemii).
Brzmi bardzo dobrze, to najważniejsze.
Jednak dla wielu nie bez znaczenia będzie to, że został wykonany z pełną starannością. Jest solidny, zwarty. Nic tu nie drży i nie wibruje.
Nowoczesny design nawiązuje do linii kolorowych wzmacniaczy Joyo.
Szybka wysyłka i solidnie zabezpieczenie do transportu. Sprzęt dotarł w nienaruszonym stanie.
Nie jest najtańszy, inne kolumny 20 W bywają tańsze. Jednak w Thomann dostałem dobą cenę, której jest wart.
Podsumowując: mały samochód kupuje się dlatego, że jest mały. Nie po to żeby narzekać, że nie jest duży.
5
0
Zgłoś nadużycie
m
Co zaskoczyło mnie w tym głośniczku to to, że po podłączeniu wzmacniacza Joyo Zombie II był całkiem głośny. Na tyle, że mógłbym spróbować na tym maleństwie zagrać próbę z perkusją akustyczną. Sam dźwięk generuje czysty. Polecam do dwudziestwoatowych miniwzmacniaczy, szczególnie, ze cenowo jest to chyba jeden z tańszych głośników do wzmacniaczy.
0
0
Zgłoś nadużycie