LL
Case uszyty na miare
Jezdzi ze mna juz prawie dwa lata, spocone kluby, plenery, w tym warunki polowe, slonce czy deszcz - nigdy nie zawiódl.
A teraz najwazniejsze: moge z powodzeniem zostawic go ekipie "handsów" którzy jak wiadomo nie cackaja sie przy zaladunku i odwrotnie.
Pomyslisz dlaczego nie hard case?
- To ci odpowiem: jest o wiele lzejszy, czyli w sam raz na mój nie mlody juz kregoslup.
A teraz najwazniejsze: moge z powodzeniem zostawic go ekipie "handsów" którzy jak wiadomo nie cackaja sie przy zaladunku i odwrotnie.
Pomyslisz dlaczego nie hard case?
- To ci odpowiem: jest o wiele lzejszy, czyli w sam raz na mój nie mlody juz kregoslup.
0
0
Zgłoś nadużycie