K
Prawie jak lampowy.
Blackstar Debut 50R Black brzmi prawie jak wzmacniacz lampowy.
Nie wymaga obsługi, nie zużywa się jak lampowy, pobiera znacznie mniej energii i przez to prawie się nie grzeje. Układ scalony zastosowany w stopniu końcowym (TPA 3221) pracujący w klasie D i przedwzmacniacz na tranzystorach polowych (MOSFET) wykonuje dobrą robotę. Oprócz podstawowych ustawień barwy dźwięku posiada jeszcze dodatkowy regulator ISF, który daje dodatkowe możliwości ustawień barwy dźwięku. Gdybym jeszcze raz miał podjąć decyzję zakupu wzmacniacza byłaby taka sama. Gorąco polecam.
Nie wymaga obsługi, nie zużywa się jak lampowy, pobiera znacznie mniej energii i przez to prawie się nie grzeje. Układ scalony zastosowany w stopniu końcowym (TPA 3221) pracujący w klasie D i przedwzmacniacz na tranzystorach polowych (MOSFET) wykonuje dobrą robotę. Oprócz podstawowych ustawień barwy dźwięku posiada jeszcze dodatkowy regulator ISF, który daje dodatkowe możliwości ustawień barwy dźwięku. Gdybym jeszcze raz miał podjąć decyzję zakupu wzmacniacza byłaby taka sama. Gorąco polecam.
0
0
Zgłoś nadużycie