WM
Precyzja, szerokie możliwości, praktyczny
Chyba jedynym minusem tego instrumentu jest brak możliwości regulacji wysokości poszczególnych strun na mostku – struna G jest dla mnie nieco zbyt wysoko. Przystawki są bardzo klarowne, w różny sposób podgryzają drive’a, nie będę ich zmieniał choć wolę większe rozmycie. Mechanika jest perfekcyjna, miałem w życiu wiele gitar i basów, głównie maszyny fenderowskie, trochę mniejszych manufaktur – to jest bezkonkurencyjna gitara, gdyby Japończycy robili w tej cenie basówki, brałbym w ciemno (niestety np. jeden bas Ibaneza z Indonezji musiałem Thomannowi odesłać, miał wadę szyjki/pręta). Nie gram shredersko, zależało mi na doskonałej pracy mostka – płynność masz tu przy lekkim dotknięciu, strój trzyma perfekcyjnie nawet po dive bombie. Jedna rzecz: to nie jest gitara dla kogoś, kto sam nie chce nauczyć się jej pełnej regulacji – np. supercieńki profil gryfu rzeczywiście męczy, dopóki nie ustawisz naprawdę miękkiej akcji, zwalniającej kciuk z funkcji docisku (jako rzekłem: gram na grubych p-basach, a tu odnalazłem się bez problemu). Na razie pogram na niej na dziewiątkach, ale czuję, że tradycyjnie wskoczę na dziesiątki. Tak, sprężyny niechybnie powodują, że kilka dźwięków (np IX próg struny G), jest krótszych. Czy ma perfekcyjny dźwięk? Nie, perfekcyjnu jest telecaster, ale telecaster jest nieużywalny z singlami na scenie. Czy jest super wygodny? Nie, supereygodny jest – niepopularna opinia! – mustang bullet hh :). Jest najbardziej zaawansowany technologicznie i ma największe różnorakie możliwości brzmieniowe w praktyce scenicznej – po to go bierzesz. No i oczywiście dla koloru ;)
0
0
Zgłoś nadużycie