Taka jest smutna (albo w sumie wesoła prawda).
Gitara Ovation, jest jak taka JEDNA, JEDYNA kochanka, po której każda inna dziewczyna przez resztę życia będzie do niej porównywana:)
Nie że każda inna gitara jest zła - nie nie nie, jest dobra, czasami nawet bardzo dobra....
... ale nigdy aż tak:)
Konkretniej i poważniej: chodzi o sposób produkcji dźwięku w kablu.
Akustycznie - no problem, każdy akustyk powyżej pewnej klasy będzie po prostu siedział.
Ale mieć dobry, soczysty i nie ryjący po uszach dźwięk na kablu, bez pocenia się nad EQ, to jest sztuka która udaje się nie wielu.
A Ovation właśnie to robi.
Mam dwie gitary, pierwsza to ponad 20 letnia 12'stka, druga to właśnie ta przedmiotowa - obie to mają, więc to po prostu Ovation.