Najwyższa jakość wykonania, zero szumów, uniwersalność (ten mały magiczny pstryczek distortion: pre-EQ, post-EQ, dry-EQ, to jest coś co powoduje, że nagle mamy trzy kostki w jednej, do tego możemy je dowolnie ze sobą łączyć, a nie mamy pająka kabli, pętli masy, syczenia, bzyczenia i tak dalej) ....
No miazga!
Tak, nie ma tyle efektów co np. ZOOM ALE ...
.... to nie jest efekt! To jest preamp.
Zoom jest efektem, potrafi dużo więcej, ale nie ma wyjścia XLR. PO prostu różne zastosowania.
A jakby tego było mało, jest jeszcze wyjscie Dry Out. Co oznacza ni mniej ni więcej to, że można bas nagrywać w dwóch śladach. Np. jeden żelazisty ostry, przesterowany, a drugi miękki, cieplutki, głęboki niski.
Ślady potem odpowiednio zmiksować w DAW... i szlus. Będą zgodne w fazie - wszystko bedzie super!!
Dawniej jak potrzebwałem tak nagrać bas - nagrywałem dwa razy.
Wychodziło to nieźle, ale była to proteza.
A tak jak robi to ta kostka - tak robią mistrzowie