Miałem wcześniej ten mały model jednoprzyciskowy tej samej linii Stevie Lukather , następnie ten duży trójprzyciskowy i oba były świetne, wiadomo ten większy bardziej funkcjonalny dwa przestery overdrive i boost. Teraz kupiłem wersję deluxe która w miejscu jednego overdrive ma distortion i oczywiście booster. Powiem tak, oczywiście to moja subiektywna opinia ten pedał załatwia wszystkie potrzeby na driver, przester overdrive jak w poprzednich wersjach jest szlachetnty z miękkim ziarnem, kanał distortion zamiamiata wszystko, jestem cały czas pod wrażeniem tej konstrukcji. Poza tym dalej ma transparetny boost i kosmetyczne zmiany w opisie i usytuowaniu mikroprzełączników. Używam tego efektu ze wzmacniaczem lampowym czasem dopalając kanał crunch lub czysty-świetny. Gratulacje dla konstruktorów sklepu Thomann.