Długo zastanawiałem się nad jego kupnem. Rozważałem też Valetona GP-200. Z różnych powodów zdecydowałem się na Harleya Bentona DNAfx GiT Pro. Czytałem wiele opinii i recenzji, tutaj i na You Tube. Moje pierwsze wrażenie jest niesamowite. Chociaż czasami może niektóre symulacje mogą brzmieć plastikowo (też to zauważyłem), to zdecydowana większość z nich jest zrobiona naprawdę bardzo dobrze.
Jedyne do czego praktycznie się można przyczepić, to monotonne ustawianie pedału ekspresji, trochę czasu trzeba poświęcić. Podobno (tak słyszałem w różnych opiniach, również Bazoka) może się zdarzać, że przy dużej ilości efektów może pokazywać się przeciążone DSP. Ja powiem, że jeszcze tego nie zauważyłem, ale też nie miałem potrzeby na siłę upychać wszystkich efektów, najwięcej doszło do 93 DSP. Urządzenie ogarnia, nie wyłącza się, działa poprawnie.
Ogólnie jestem zachwycony. Nawet jeśli ma jakieś minimalne wady i niedoskonałości i mógłby być łatwiejszy w obsłudze to w tej cenie nie ma niczego lepszego. Nie żałuję zakupu i polecam.